czwartek, 30 lipca 2015



KOMENTARZ MISIOWATEGO

Hej, witam po wakacjach, moich wakacjach.
Z wakacyjnych powodów nie nie będę Wam zabierał zbyt wiele wspaniałego letniego czasu. Powiem tylko, że jestem niezwykle podekscytowany faktem, że komisarze Unii Europejskiej tak pilnie czytają moje teksty i próbują je zastosować w unijnym prawodawstwie. No bo jak skomentować ich naprawdę rewolucyjne pomysły, by podatki pobierane były w miejscu wytworzenia wartości dodanej, a nie w miejscu siedziby (sztucznej, często fałszywej) zarządu. Przecież dopiero co o tym pisałem.
Oczywiście żartuję. Komisarze Unii zmieniają się i pojawili się pewnie tacy, których nie zdążono jeszcze przeku.., przepraszam – zlobbować na rzecz utrzymania dotychczasowych skandalicznych przepisów.
Czy uda im się zmienić te korupcjogenne przepisy? Nie wiem. Życzę im tego z całej duszy.
I Wam (nam wszystkim) tego życzę. Zatrzymanie w Polsce tej masy gotówki, która wypływa z kraju do spółek-matek, do siedzib spółek na Bahamach i na 145 innych sposobów stwarza szansę, że łatwiej byłoby zwiększyć kwotę wolną od podatku, podnieść kwotę minimalnego wynagrodzenia, czy też zaszaleć z jakimiś sensownymi dodatkami na dzieci.
Ale na razie korzystajcie ze słońca. Cześć!
                                                              

                                                       Wasz Misiowaty

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz